Kaufi

kaufi4sm“Malowanie obrazów za dnia po kwasie.”

“This psychedelic is the kind of turbulence that takes down Jefferson Airplanes. Makes Jerry Garcia gratefully dead. It’s the kind of street poetry that closes all The Doors and shuts down Love Street like New Orleans for Mardi Gras. A.J. is like Allen Ginsberg with a fetish for sound instead of boys. A.J. is just beginning…”
(Mike Brennan, Los Angeles)

Tekst/muzyka, wiersze, zawartość tej podstrony: A.J. Kaufmann 2008-2015.
Okładka: Justin Jackley, 2015.

Tracklist:
The Cup; Insane in Rome; Little Girl Dark Hair; Waves; Fluctuation; Dada Rock; Illicit; Shirley Valentine; Why This Sure Ain’t Heaven; Venera in the Bath; Shroud the Sun; Berlin Beat Verlaine.

A new album from “the Polish icon of lo-fi songwriting”…
http://www.psychosonda.pl/ajkaufmann-stoned-gypsy-wanderer-2014/

Jak wynika z pierwszych słów na tej podstronie, jest to mocno psychedeliczny/bitnikowski materiał, co ciekawe. Ciekawe dlatego, że zabierając się za “Kaufiego” założyłem sobie dalsze upraszczanie tematu i zrobienie płyty zwykłej, zwyklejszej nawet od mającego już 4 latka debiutu, a także stojącej w kontraście do sięgającego korzeniami duchowymi 13th Floor Elevators i Ya Ho Wha 13 “Gypsy”. I tak od klawiszowych pięter “Second Hand Mana”, po lo-fi zabawki z “Gypsy”, aż po powrót do szkieletu z gitar i wokali planowałem kolejną woltę. I zamyśliłem sobie album prosty, melodyjny, folkowy, nawet ładny. A tu proszę. Nie udało się. Widać skręty palę jak fajki, a kwas jem na śniadanie popijając herbatą z grzybków, i to co dla mnie normalne, dla drugiego już takie nie jest. Lubię Grateful Dead, Jefferson Airplane i The Doors nie od dziś, czytam, a właściwie studiuję też Ginsberga. Jeśli Ty, drogi Gościu też, to pochyl ucha – może zjemy razem śniadanie w kuchni bungalowu trzeciego, a potem pomalujemy wspólnie abstrakty na płótnach nowonarodzonego nieba. Dziękuję i zapraszam – A.J.

SDC11732edit

*** (2008) Bungalow No. 3

Glued my eyes to the mighty sky dynamo, outdoor beauty and cans of leisure, being one like fish on rice
beans and orchids, ornaments from the old man
of the mountain’s puff-machine… there & here we slither
now & Zen, not meant for life and/or death
rather immortal frequencies of Los Voladores, repeating
soul, in deep chair sweet-talk peaches, church choirs
shit-talk hobos, wasted gurus of unknown religions
jumping up at every train’s whistle, looking for diamonds
in their noses, hoping the train’s thrust will end all things
wipe out giant piles of cowboy boots, violet lipsticks
cells of a bigger apparatus, there is the whole globe here
hole globe here… the room divided precisely into four mighty pieces reminds them of the cross which is all things simple, a universe translucent…
over Bungalow No. 3 the sky is never empty:
stars are all spaces, times

*** (2005) Berlin Beat Verlaine lyrics, a fragment

I know we’re the holy ones
Berlin, Berlin
I know we’re the crazy ones
Berlin, Berlin
But no madhouse ever slowed us down
No school or prison in this town
No teacher ever taught us how
Forget our face in the nameless crowd

***/”if your love wears golden earrings, she belongs to you…”/ my Golden Earring LPs
SDC11736sm

***/CHICKS LEFT HOME/ “Antiquewhite Rain” outtake

typewriter’s white meat
I’m black
chicks left home
boring death plateau
to watch some Fellini
wax-tax faces
Summer snow
banging cracked pianos
all nite long
in pure
vaginal
monopoly

*** (anywhere you want to go, just ride up on that breeze so slow) WHITE LADY!
white_lady

*** (2006) Waves lyrics, a fragment

I walked on and on ‘til the streets didn’t glare
And they glowed in the sun of the old town flare
With its fumes on me, clouds smelled of heavy opiates
And their whores of vision, none else they grew
The drugs you’ll fight anew cause no one else they knew
But you

*** (2009) Monster of Love, a fragment

You play presence
chromatic illusions
a novel
murmured dress
Paris
death
waited
for the monster
of love

*** (2015) Shroud the Sun

*** (lost in the alter-ego of space)
SDC11858sq

*** (2010) Fluctuation lyrics, a fragment

Rise and fall, ebb and flow
Can’t get enough of life’s variation
I feel like walking in a manifestation
I’ve got the feeling but I miss the nation
It’s called fluctuation
It’s called fluctuation

*** (24/2/15) The album will be released May 9 2015.
Płyta ukaże się 9 maja 2015

kiedy ustalaliśmy datę premiery, była to jakaś ważna muzycznie data z bogatej historii tej dziedziny sztuki, ale z racji zaburzeń czasoprzestrzennych umknęło nam kto i po co, więc podaję te zupełnie niezwiązane z płytą “Kaufi” zdarzenia z przeszłości, za wikipedią rzecz jasna:
1502 – Krzysztof Kolumb rozpoczyna czwartą i ostatnią swoją podróż do Nowego Świata.
1874 – Ruszają tramwaje konne w Bombaju.
1951 – Na atolu Enewetak Amerykanie przeprowadzają pierwszy test broni termonuklearnej
1997 – Odbywa się premiera filmu Piąty element w reżyserii Luca Bessona.

*** (2015) Dada Rock

Tak się kończy puszczanie mi w kółko Bolana, kiedy ja słucham Einsturzende i MC5, i czytam Crowleya. Wszystko w ramach niedzielnych relaksów między nagrywaniem, i to nawet nie w poszukiwaniu jakiejkolwiek estetyki poetycko-muzycznej, bo od kilku lat mam własną. 9 maja ukaże się “Kaufi”, i tak jak w przypadku płyty “Stoned Gypsy Wanderer”, tylko moje odbicie w lustrze powie “Dobra robota, panie Kaufmann.” Andele!